Zakup używanego samochodu – rozmowa ze sprzedającym

Artykuł eksperta dla: wszystkich
10
2017-06-27 10:42

Zakup używanego samochodu – rozmowa ze sprzedającym

Zakup samochodu to z reguły – ze względu na spory wydatek – duże przeżycie. Niestety, większości osób nie stać na zakup nowego auta, stąd naszych wymarzonych czterech kółek szukamy w ogromnej ofercie pojazdów używanych w Internecie i komisach samochodowych. Trzeba tu jednak wykazać się dużą czujnością, bo sprzedającym jest często wytrawny gracz, profesjonalista chcący zbyć produkt nie zawsze najwyższej jakości.

Samochód kupuje się emocjami i nikt nie jest w stanie temu zaprzeczyć. W przypadku zakupu nowego pojazdu sprawa jest nieco łatwiejsza, ponieważ zazwyczaj trafiamy do wybranego salonu konkretnej marki. Z samochodem używanym jest trudniej: do wyboru jest znacznie więcej marek, roczników, wersji wyposażenia, poziomów cenowych…. Niestety, większość ofert to samochody mające swoją „przeszłość” i nie zawsze będące takimi na jakie wyglądają. By zatem wybrać ten „jeden jedyny” i nie mieć z nim problemów w przyszłości, to oprócz oczywistego sprawdzenia podstawowych parametrów technicznych należy nabyć umiejętność merytorycznej rozmowy z ludźmi, którzy zawodowo zajmują się handlem autami używanymi.

Kupując  samochód używany trzeba się do tego porządnie przygotować.

Po pierwsze: nie podchodzić do kupna „na żywioł”, w myśl zasady „pójdę do komisu i coś sobie wybiorę”. Najlepiej wcześniej wytypować kilka aut, rodzaj nadwozia, silnik i poznać jak najwięcej opinii użytkowników. Warto również ściśle określić poziom cenowy. Ogromną pomocą będzie tu prasa motoryzacyjna, fora internetowe, a dla bardziej wymagających klientów raporty niemieckich organizacji zajmujących się badaniem samochodów używanych TÜV, Dekra i GTÜ. Nie można też dać ponieść się stereotypom typu: „najlepszy jest niemiecki” czy „francuskie mają problemy z elektroniką”. Dzięki temu możesz kupić np. auto mało popularne, ale w idealnym stanie i atrakcyjnej cenie.

Po drugie: gdy mamy wytypowaną już interesującą nas pulę modeli, trzeba przygotować się do rozmowy ze sprzedawcą opracowując zestaw obowiązkowych pytań. Często osoby zawodowo zajmujące się handlem samochodami używanymi, zwłaszcza na portalach aukcyjnych udają, że auto pochodzi od prywatnego właściciela. Taką osobę zdemaskować można np. podczas pierwszej rozmowy telefonicznej, pytając wprost „czy ogłoszenie jest jeszcze aktualne?” Gdy padnie odpowiedź - "ale o jakie ogłoszenie chodzi?" wskazuje to jasno na komis lub handlarza mającego kilka samochodów. Jeśli w słuchawce zabrzmi odpowiedź "tak", kolejne pytanie powinno brzmieć - "jak długo jeździ pan/pani tym samochodem?". Okres krótszy niż rok jest podejrzany, bo może oznaczać, że z samochodem jest coś nie tak. Należy uważać też na hasło „pierwszy właściciel”, którym posługują się niemal wszyscy handlarze, przez co mocno się zdewaluowało.
 

PORADA EKSPERTA: nie wolno kupować auta od osoby, która nie jest ani jego właścicielem ani oficjalnym pośrednikiem. Należy wystrzegać się umów "in blanco", ponieważ nigdy nie wiadomo czy osoba widniejąca w umowie jako sprzedawca naprawdę istnieje.
 

Po trzecie: należy umówić się ze sprzedającym na wstępne oględziny, podczas których samodzielnie, bez dogłębnej wiedzy technicznej można zauważyć różne zmiany, np. odcienie lakieru, ślady korozji oraz sprawdzić daty na oznaczeniach szyb, ocenić stan bieżnika na oponach i przeanalizować dokumentację pojazdu. Gdy te nie wzbudzą wątpliwości, można przejść do szerszych oględzin technicznych. O tym, jakie punkty w samochodzie używanym należy sprawdzić przed jego kupnem napisano już wiele poradników z łatwością dostępnych w Internecie. Najlepiej jednak udać się na takie badanie do autoryzowanej stacji obsługi danej marki. Jeśli sprzedający nie ma sobie nic do zarzucenia, nic nie ukrywa, bez problemu na takie oględziny się zgodzi.
 

PORADA EKSPERTA: Od kilku lat bardzo popularne na rynku samochodów używanych stały się auta sprowadzane z Wysp Brytyjskich, przerabiane następnie do potrzeb ruchu prawostronnego. Handlarze często ukrywają ten fakt. W przypadku najpopularniejszej w Polsce marki samochodów używanych – Volkswagena – można je jednak łatwo zidentyfikować przy pomocy naklejki w bagażniku kryjącej wiele ciekawych informacji. Jeżeli nikt jej umyślnie nie zniszczył lub nie zerwał, można dowiedzieć się z niej czy samochód był przeznaczony fabrycznie do ruchu lewo- czy prawostronnego. Osoby zajmujące się przerabianiem aut z Anglii zazwyczaj zapominają (na szczęście!) o skutecznym zniszczeniu naklejki.

Przykładowe kody i ich znaczenie:

LOR - wersja z kierownicą po prawej stronie.

B09 - homologacja na teren Wielkiej Brytanii i Irlandii Północnej.

X2B - przeznaczony do sprzedaży w Wielkiej Brytanii.

Dla odmiany kod X0A oznacza, że samochód został przeznaczony do sprzedaży na rynku niemieckim.

Mało kto też wie, że nietrudno jest sprawdzić przeznaczenie samochodu do ruchu lewo- lub prawostronnego po reflektorach. Jeśli na reflektorze nie ma żadnych strzałek, są przeznaczone do ruchu prawostronnego. Jeśli są strzałki wskazujące na lewą stronę (patrząc z miejsca kierowcy), reflektor jest do ruchu lewostronnego. Jeśli natomiast są strzałki, ale w obu kierunkach, reflektor jest uniwersalny z możliwością dostosowania.
 

Gdy oględziny techniczne wybranego samochodu wypadną pozytywnie i wciąż jesteśmy przekonani do kupna auta, można przystąpić do finalizowania transakcji. Należy jednak pamiętać, że sprzedający powinien przekazać nam wtedy oryginalny komplet kluczyków, dowód rejestracyjny, kartę pojazdu, książkę przeglądów, instrukcję obsługi zestawu audio oraz homologację instalacji LPG, jeśli auto jest w nią wyposażone. Gotowy druk umowy kupna sprzedaży ma zwykle sprzedający, ale lepiej wydrukować go we własnym zakresie.

Komentarze: 10
Komentarze: 10